ja jak wszyscy jestem taki sam
I nie wiem czego chcę, i nie wiem co robić mam.
Czy znają mnie, czy nie. To ponoć nieważne jest.
Jednak, gdy nikt nie zna mnie. Nagle smutno robi się..
Chciałabym sprawiedliwości.
Ale w sumie po co.
To i tak zamyka się w kręgu życia.
Bezznaczeniowość.
Bezsensowność dnia i chwili.
Zapisują się.
W obiegu krążą bezustannie
Tworząc szczyty.
Lub bezwładnie położonych.
Na ulicy
Bądź zza biura
Bezzasadne uciskanie od siebie
Od danego
Zadanego
Ciosu i pocałunku
Czy chcę być twoja znajomą?
Nie wiem
Boje się dotyku i
I
Twórz własny mur
.
Wiem to banalne jest
Ale staram się zaistnieć
Przeżyć coś
Nie potrafię w dniu odnaleźć się
Strzelam sobie łeb
Ale nie poddam się
Wyczuwam krew w sobie i w Was
Jeszcze wierzę
Jeszcze ufam
Dniu.
Dzień zawita nowy.
Zawita i dokonaj wyboru
Wtedy
Czy warto czuć ból
Piękne są chwile
Bolesne są
Naprzemian roluję w chusteczkę łzę
Udając śmiech
Zawalczę jeszcze
To już jutro
Jutro.
Comments
Post a Comment